
Port Morski Gdynia
Port Morski w Gdyni.
23 września 1922 roku Sejm RP uchwalił ustawę o budowie portu morskiego w Gdyni. Decyzja ta i następnie jej realizacja otworzyła Polsce przysłowiowe „okno na świat”. Co więcej - powstanie portu w Gdyni było czynnikiem miastotwórczym i nadal, po upływie dziesięcioleci oba te organizmy, miasto i port, są w dużym stopniu ze sobą połączone i od siebie zależne.
Warunki lokalizacyjne gdyńskiego portu są niemal idealne. Port jest położony na południowo-zachodnim wybrzeżu Zatoki Gdańskiej, a to ułatwia do niego dostęp od strony morza i bezpieczną, spokojną nawet podczas sztormów redę, osłoniętą od fal i wiatrów Półwyspem Helskim. Port Gdynia jest jednym z najgłębszych portów bałtyckich i jedynym w Polsce przyjmującym oceaniczne statki pasażerskie. Zamarza tylko podczas bardzo ostrych zim, ale i wówczas lodołamacze umożliwiają żeglugę.
Autorem koncepcji technicznej i planu budowy, a także realizatorem budowy portu w Gdyni był inż. Tadeusz Wenda. Wyjątkowo nowatorska i perspektywiczna, jak na ówczesny okres, wizja inżyniera T. Wendy , pozwoliła na budowę wyjątkowej urody i funkcjonalności portu, umożliwiająca także dziś , jego dalszy rozwój. Wstępne prace trwały od 29 maja 1921 roku, a z pełnym impetem budowa ruszyła po wspomnianej historycznej ustawie z roku 1922.
Najpierw powstał w 1923 roku „Tymczasowy Port Wojenny i Schronisko dla Rybaków”, w postaci 550-metrowego drewnianego pomostu, zbudowanego prostopadle do linii brzegowej w kierunku wschodnim i odchodzącej od niego ostrogi bocznej długości 170 metrów; jeszcze w tym samym roku przybiły do niego trzy pierwsze statki, w następnym było ich już 29.
Budowę właściwego, nowoczesnego portu rozpoczęto w roku 1924. Powstawał w niezwykle szybkim tempie i był oddawany do eksploatacji etapami. Przyczyną tego była tzw. wojna celna i związana z nią konieczność znalezienia zbytu dla polskiego węgla, jako że Niemcy przyjmować polskiego węgla nie chcieli, natomiast w wyniku wielomiesięcznego strajku górników angielskich powstała okazja eksportu węgla do krajów skandynawskich. W 1926 roku oddano zatem do użytku jako pierwsze nabrzeże Szwedzkie w basenie Węglowym, przystosowane do przeładunku węgla. Można więc powiedzieć, że motywem przewodnim powstałego wielkim nakładem pracy i środków finansowych portu, największej inwestycji II Rzeczypospolitej był „czarny diament”.
Jednocześnie kontynuowano prace przy kopaniu kanału portowego i basenów portowych, powstawały dalsze części portu zewnętrznego i wewnętrznego.
Z każdym rokiem wzrastała wielkość przeładunków, oczywiście głównie węgla. W 1933 roku port gdyński zdystansował pod tym względem Gdańsk, a w następnym roku Gdynia okazała się najlepsza spośród wszystkich portów bałtyckich, rekord 9,2 miliona ton padł w roku 1938.
Poza bazą przeładunku węgla port w Gdyni posiadał bazę przeładunku drobnicy, ulokowaną głównie przy nabrzeżu Polskim i drewna na Obłużu, bazę przeładunku zboża i skór surowych oraz port rybacki przy nabrzeżu Rybackim. Stricte gospodarcze inwestycje portowe uzupełniał basen Żeglarski przy molo Południowym, a na nabrzeżu Francuskim - port pasażerski z wyróżniającym się gmachem Dworca Morskiego. Ta ostatnia inwestycja, rozpoczęta w 1932 roku a zakończona w grudniu 1933, służyła do obsługi ruchu pasażerskiego, to tutaj przybijały i stąd udawały się w dalekie rejsy polskie statki oceaniczne takie, jak ss. „Polonia”, ss. „Kościuszko”, ms. „Pułaski”, „Piłsudski” i „Batory”, opisane w literaturze i utrwalone w pamięci Polaków.
Równolegle z budową portu handlowego trwały prace przy budowie portu wojennego, zlokalizowanego u podnóża Kępy Oksywskiej. Jesienią 1926 roku port ten był już znacznie zaawansowany i mogły w nim znaleźć schronienie polskie okręty. Właściwy okres budowy portu wojennego przypadł na lata 1929-1939.
Wybuch wojny przerwał dalsze plany inwestycyjne w obu portach. Okupant ulokował w Gdyni swoją bazę Kriegsmarine i stworzył tu silny ośrodek niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Gdynia stała się przez to obiektem nalotów lotnictwa alianckiego, w ich wyniku uszkodzone zostały nabrzeża i zacumowane przy nich statki.
Ogromu zniszczeń dokonali wycofujący się w 1945 roku z portu Niemcy. Z 87 urządzeń portowych nieuszkodzonych zostało zaledwie 7, falochrony zniszczono w 90 procentach, nabrzeża wraz z instalacjami – w 50 procentach, połowa magazynów przestała istnieć, a pozostałe wymagały gruntownej naprawy. Baseny portowe były pełne zatopionych jednostek i sprzętu wojskowego, wrak pancernika „Gneisenau” tarasował wejście do portu, zresztą i tak tory wejściowe i reda były zaminowane. Cały wysiłek po zakończeniu działań wojennych został ukierunkowany na usuwanie tych zniszczeń, uruchomienie portu i dalszy jego rozwój.
Z zachowanych przedwojennych budowli na szczególną uwagę zasługują trzy obiekty. Pierwszy z nich to wspomniany wcześniej Dworzec Morski, będący przykładem umiarkowanego modernizmu. Drugi to zbudowany w dwóch etapach pięciokondygnacyjny Magazyn nr 5, łączący umiarkowany modernizm z jego awangardowym nurtem – konstruktywizmem. Mimo swej pokaźnej kubatury jest bardzo dobrze wyważony w proporcjach i stanowi ozdobę południowej panoramy portu. Zupełnie inny w swoim wyrazie jest trzeci z obiektów - Magazyn nr 8, zbudowany na nabrzeżu Stanów Zjednoczonych w 1934 roku jest zdecydowanym przykładem konstruktywizmu w architekturze. Podobne tendencje, choć nie tak wyraźne i „czyste”, spotykamy w innych obiektach zaplecza gdyńskiego portu.
Dzisiaj port w Gdyni, funkcjonujący jako grupa kapitałowa ZMPG SA, jest prężnym organizmem gospodarczym i należy do wiodących portów bałtyckich. Jest to także jeden z największych pracodawców, nie tylko w Gdyni, ale na całym Pomorzu, zatrudnia bowiem około 1700 pracowników. Na terenie portu funkcjonuje blisko 500 podmiotów gospodarczych, zatrudniających kolejne rzesze pracowników. Port ciągle się inwestuje ogromne kwoty w swój rozwój, korzystając także z funduszy unijnych. Niektóre z zakończonych w 2009 roku inwestycji wpływają nie tylko na wyniki ekonomiczne, ale poprawiają komfort życia mieszkańców, jak przebudowa najbardziej reprezentacyjnego nabrzeża Pomorskiego czy budowa nowej ulicy Portowej, będącej główną ulicą prowadzącą do portu.
Źródła: „Port” w: Praca zbiorowa „Encyklopedia Gdyni”; Kazimierz Małkowski „Bedeker Gdyński”; Maria Sołtysik „Gdynia. Miasto dwudziestolecia międzywojennego. Urbanistyka i architektura”. Zdjęcie - Kacper Kowalski, dzięki uprzejmości Referatu Promocji Urzędu Miasta Gdyni.



